W ostatnich latach w Polsce polityka prorodzinna stała się jednym z naczelnych tematów dyskusji (i działania!) w przestrzeni publicznej. Ze strony państwa to wzmożone wsparcie widoczne jest jednak dopiero od kilkunastu miesięcy. Tymczasem od wielu lat każdego dnia podejmowanych jest wiele innych, mniejszych może niż program Rodzina 500+, ale nie mniej dla rodziców istotnych, inicjatyw. Jedną z ich jest… otwarcie kawiarni tematycznej przeznaczonej dla mam z dziećmi. Czy to pomysł na biznes z misją?


Kawiarnia dla mam i dzieci nie jest zwykłym lokalem, w którym menu dostosowane jest do wymagań podniebień małych klientów. Takie miejsca – w zależności od rozmiarów lokalu i skali działania – łączą w sobie różnorodne funkcje: lokalu gastronomicznego i klubu kulturalno-oświatowego. Zgodnie z pierwotnym pomysłem, kawiarnia dla mam miała być miejscem swobodnych spotkań dla kobiet, które nie zawsze mają komu powierzyć opiekę nad maluchem. Zwłaszcza, że spotkania towarzyskie, wyjścia na kawę z przyjaciółką to rozrywka, podczas gdy opieka nad dzieckiem – obowiązek.

– Nie chcemy, by kobiety od chwili urodzenia dziecka stawały się wyłącznie matkami i izolowały się od świata. Dlatego tworzymy dla nich miejsce, gdzie z czystym sumieniem zarówno one, jak i ich pociechy mogą wartościowo spędzić czas – tak powstanie pierwszych kawiarni dla mam argumentowały ich twórczynie. Co ciekawe, wśród założycielek mnóstwo jest kobiet… które same są mamami. Potrzeba matką wynalazku. I jak się okazuje – także biznesu.

Z czasem oferta kawiarni poszerzała się coraz bardziej. Dziś organizowane są w nich także ciekawe zajęcia dla dzieci, imprezy urodzinowe, spotkania z dziecięcymi idolami, np. autorami książek.


Z biznesowego punktu widzenia – o czym należy pomyśleć, gdy planujemy uruchomienie kawiarni dla mam? Przede wszystkim o znalezieniu właściwego lokalu. Nie musi być to bardzo duża przestrzeń. Musi być natomiast ustawna. Jeśli w lokalu, którym dysponujemy, są raczej wymagające warunki, należy wytężyć swój zmysł organizacyjny. W kawiarni dla mam oprócz stolików i bufetu musi się przecież znaleźć także miejsce dla wózków oraz na przestrzeń do zabawy dla dzieci. Za wystarczającą uznaje się powierzchnię 40 mkw., ale jeśli planujemy podejmowanie w kawiarni szerzej zakrojonych działań, lokal powinien mieć nawet 100 mkw.

Lokal musi mieć także właściwą lokalizację. Kawiarnia dla mam z małymi dziećmi nie sprawdzi się np. w ścisłym centrum, w najstarszych częściach miasta, typowych dla nocnego i studenckiego życia. Lokalu powinniśmy szukać w spokojniejszych, bardziej rodzinnych okolicach, w pobliżu osiedli zamieszkałych przez młode rodziny. Z drugiej strony nie mogą to być też zupełne obrzeża miasta, by umawiające się na spotkanie mamy mogły do niego łatwo trafić.


Kolejny krok to aranżacja. Kawiarnia musi mieć optymistyczne kolory oraz wesołe, bajkowe motywy, które przypadną do gustu najmłodszym. Jedną ze ścian warto pokryć farbą kredową, która posłuży nie tylko za miejsce do wpisywania menu, ale też do zabawy dla dzieci. Oprócz standardowych krzeseł mogą się tu znaleźć miękkie kanapy, fotele i poduchy. Ważne jest także ciepłe światło.

Jeśli zależy nam na tym, by z serwowanych dań równie chętnie co mamy, korzystały także dzieci, musimy zadbać o ich właściwą ekspozycję. Decyzja o samodzielnym przygotowywaniu potraw bądź zamawianiu cateringu należy już do właściciela biznesu, pewne natomiast jest coś innego. Potrawy muszą być zachęcająco podane i tak samo zaprezentowane. Dobrze, jeśli kanapki, sałatki i słodkości dzieci będą mogły obejrzeć przez szyby lad chłodniczych, witryn chłodniczych; sprawdza się tu także bufet z samodzielną obsługą. Dania w pojemnikach gn i na stołach chłodniczych przyciągają wyglądem… i zapachem.

Choć wiele ambitnych kobiet-przedsiębiorców w tej branży przyznaje, że nie zawsze jest łatwo, codzienne trudy utrzymania się na rynku rekompensuje im poczucie spełniania ważnej społecznie misji. Dla wielu kobiet jest to ponadto sposób na samorealizację zawodową płynnie połączoną z macierzyństwem.