Zwyczaje żywieniowe, które nabywamy od najwcześniejszych lat naszego życia, rzutują na preferencje, lubiane i nielubiane smaki oraz stosunek do jedzenia w dorosłym życiu. Dlatego tak ważne jest, by dobre i zdrowe nawyki w tym zakresie zacząć kształtować w dzieciach jak najwcześniej. Kluczem do sukcesu jest różnorodna dieta, która maluchowi pozwoli oswoić się z każdym rodzajem pożywienia. W mediach często słyszymy jednak, że nie każdy produkt jest odpowiedni dla dziecka w dowolnym wieku. Nie bez powodu też poszczególne warzywa, owoce czy produkty nabiałowe wprowadzamy do jadłospisu dziecka stopniowo. Wiele kontrowersji narosło wokół grzybów. Od jakiego wieku wolno nam włączyć je do diety dzieci? Czy podane za wcześnie szkodzą? Jeśli tak, to dlaczego?

Niektórzy twierdzą, że grzybów nie powinny spożywać dzieci do lat 7. Jednak gdy my, dorośli, zastanowimy się nad własną dietą w dziecięcym wieku… Większość z nas przyzna, że rodzice podawali im grzyby. Czy miało to jakiś wpływ na nasze obecne życie? Jeśli jako dzieci nie uskarżaliśmy się na bóle brzucha po ich zjedzeniu, to prawdopodobnie jedynym skutkiem ich ówczesnego spożywania jest nasza dzisiejsza miłość bądź niechęć do smaku grzybów. W dzieciństwie bowiem wykształcają się indywidualne preferencje smakowe człowieka.

Z czego wynikają ograniczenia wiekowe? Z faktu, że grzyby są ciężkostrawne. Są one zbudowane głównie z wody (90%), białka (5-8%) i nierozkładalnych przez nasz układ pokarmowy węglowodanów, przede wszystkim chityny, która wchodzi w skład ścian komórkowych grzybów. Grzyby długo zalegają w żołądku, zanim zostaną poddane dalszym procesom trawiennym. Przez jelita przechodzą praktycznie w niezmienionej postaci. Ciężkostrawność może więc wywoływać u dzieci bóle i problemy żołądkowo-jelitowe. Ich młody organizm nie jest bowiem jeszcze przystosowany do każdego rodzaju pożywienia.

Wiele osób spiera się dzisiaj, czy grzyby dostarczają jakichś składników odżywczych. Zwolennicy grzybów twierdzą, że rośliny te obfitują w witaminy i białko, zatem spożywanie ich jest dobre dla zdrowia. Co do składu chemicznego mają rację. Jednak przez to, że grzyby składają się z substancji nieulegających trawieniu przez nasz układ pokarmowy, nie jesteśmy w stanie przyswoić sobie tych składników. Wygląda wiec na to, że grzyby jemy wyłącznie dla smaku.

Do sprawy warto podejść indywidualnie. Jeśli widzimy, że np. 3-letni szkrab chętnie je większość potraw, na żaden składnik nie reaguje alergią czy jakimikolwiek dolegliwościami, prawdopodobnie dobrze zniesie także potrawy z grzybami. Wówczas małymi porcjami można zacząć podawać je smykowi. Są jednak także takie dzieci, które nawet w wieku kilku lat negatywnie reagują nawet na niewątpliwie tak zdrowe produkty, jak np. jabłka (zawierają dużo błonnika, który może wywoływać wzdęcia, biegunki, bóle żołądka). Takim dzieciom lepiej oszczędzić zbyt wczesnych przygód z grzybami. Ze względów bezpieczeństwa stosowanie tak kontrowersyjnych produktów odradza się także indendentom i żywieniowcom odpowiedzialnym za układanie menu dla dzieci na stołówkach publicznych. Dzieci są przecież różne, podawane im dania powinny być zatem uniwersalne.

Grzyby z perspektywy technologii żywności i żywienia będą jednym z tematów konferencji „Owoce, Warzywa, Grzyby – Żywność i Technologia”, organizowanej pod patronatem firmy Venda (sklepu dostarczającego wyposażenie kuchni gastronomicznej) przez Katedrę Technologii Owoców, Warzyw i Grzybów Wydziału Nauk o Żywności i Biotechnologii Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie oraz Polskie Towarzystwo Technologów Żywności. Będzie to doskonała okazja do zgłębienia zagadnienia właściwości odżywczych i prozdrowotnych grzybów z dwóch niezwykle ważnych punktów widzenia – nauki i biznesu.